Poprzednie Motanki poleciały w świat, zatem poczyniłam sobie kolejne.
Jadwiga
Za wszelkie komentarze serdecznie dziękuję- szczególnie za te z cennymi uwagami... :) Dziękuję za Waszą obecność, za życzliwość i przyjaźń, która się rodzi z małych gestów- każdy bowiem z Was jest dla mnie wyjątkowy i cenny, który "kładzie" ślad na to, co robię, a co za tym idzie- na moją historię... :) Rozgość się zatem, miły gościu na moim blogu i zostań tu na dłużej :)
Dawno nie przedstawiałam wiadomości o moim ogródku balkonowym. Tak się złożyło, że ten rok jest wyjątkowy, inny od poprzednie lata, trudni...
Superaśne.
OdpowiedzUsuńCudowne. Moja mama miała podobne. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńPrzepiękne motanki Jadziu, są tak wspaniałe że nie sposób się w nich nie zakochać. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuń