Już jakiś czas temu poczyniłam ów notes- album z pozostałych papierów z kolekcji Old Marina od Scrap Boys. Na kartki notesu posłużyły mi papiery kraftowe. Co niektóre z nich przyozdobiłam papierami z kolekcji właśnie.
Jadwiga
Już jakiś czas temu poczyniłam ów notes- album z pozostałych papierów z kolekcji Old Marina od Scrap Boys. Na kartki notesu posłużyły mi papiery kraftowe. Co niektóre z nich przyozdobiłam papierami z kolekcji właśnie.
Jadwiga
Wprawdzie od stworzenia tej pracy trochę czasu minęło, ale dopiero teraz publikuję ją, bowiem ostatnio nie chce mi się fotografować prac swoich, spowodowane niechęcią aranżacji tła dla nich. W końcu jednak zmusiłam się, bowiem Babeczka idzie dalej w świat, a niesfotografowana poszła by w zapomnienie. Wykonana na bazie jednorazowego kubeczka z udziałem kolekcji papierów "Into the woods" od Piątek Trzynastego.
Jadwiga
Dawno nie przedstawiałam wiadomości o moim ogródku balkonowym. Tak się złożyło, że ten rok jest wyjątkowy, inny od poprzednie lata, trudniejszy; długo zimno, potem chłody i noce z przymrozkami, a lato zdaje się być już przeszłością. Także i mój balkon okazuje się być mało przyjazny dla roślin- coś je zjada i wyglądają jakby przekwitłe. Nawet parka owadów, która wprowadziła się do hoteliku, okazuje się być parą klecanek, które potrafią jednocześnie boleśnie użądlić, co i ugryźć twardymi żuwaczkami. Jest łudząco podobna do osy, ale o wiele bardziej groźniejsza od niej i od szerszenia, choć jest kuzynką obu... Kolejna rzecz to krzaczki pomidorów- posadziłam ich osiem jak każdego roku, jednak tylko trzy z nich miały kwiaty i na nich są jakieś tam owoce, z których, prawdę mówiąc, nie wiem co będzie, bo stoją jakby w miejscu. Jest i wtyk amerykański, ale on co roku nawiedza mój ogródek balkonowy. A oto obrazki z mojego skromniejszego ogródka balkonowego.
Koleusy różnokolorowe musiałam rozsadzić, bo inaczej one rozsadziły by korytko 😄8 krzaczków pomidorów: golden konigin, gardener's delight, tigerella, moneymaker. Lawenda, choć rzadka, pachnie przewspaniale (i listki i kwiecie).Strelitzia zakupiona na targach kwiatowych w moim mieście.Mandevilla- niestety coś ją zjadało i w końcu wylądowała na niskim parterze (czyt: koło śmietnika) z nadzieją, że ktoś się nią zaopiekuje (i też tak się stało).Trzmielina w tyle i ipomea.Koleusy ponownie......i moje pomidorki...Owa klecanka......zwabiła drugą......tu pocałunek na powitanie......krótka wymiana myśli...Takie maleństwa wielkości dużych paznokci...
Jadwiga
Warsztaty odbyły się zeszłej środy w Bibliotece Głównej po wakacyjnej przerwie. Tworzyliśmy przestrzenną jesienną pracę... Po powrocie z ...