Kolejna sesja pisanek zrobionych z wydmuszek i sznurka bawełnianego...
Uszkodzone w trakcie oklejania sznurkiem wykorzystałam jako "pojemniczki" na groszek,
lub jak w powyższym wypadku- wsunęłam w nie kolorowe pióra...
Powyżej solniczka z pieprzniczką robi za podstawkę gniazdka,
które powstało z uszkodzonej wydmuszki...






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Za wszelkie komentarze serdecznie dziękuję- szczególnie za te z cennymi uwagami... :) Dziękuję za Waszą obecność, za życzliwość i przyjaźń, która się rodzi z małych gestów- każdy bowiem z Was jest dla mnie wyjątkowy i cenny, który "kładzie" ślad na to, co robię, a co za tym idzie- na moją historię... :) Rozgość się zatem, miły gościu na moim blogu i zostań tu na dłużej :)