Najstarszy sfotografowany haft...
a że "poszły" w świat, nie mam już możliwości zrobienia zdjęć...
Haft Richelieu, który niezwykle mnie absorbował...
Haft krzyżykowy, który wypełnił moje ostatnie lata bez reszty...
I gdyby nie pasja robienia kartek okolicznościowych i albumów
pewnie nadal wysiadywałabym nad kanwą z igłą w ręku...
Jest też niedokończony haft, ale do tego brakuje już mi cierpliwości,
a i wzrok już nie ten (nie odważę się)...
Jeszcze tylko kilka zeszłorocznych haftów pocztówkowych...
I to już koniec- na nich zakończyłam przygodę z haftem...
Zdecydowaną większością moich prac obdarowałam przyjaciół.
Zostało mi na pamiątkę niewiele dzieł...
































te hafty są przepiękne....
OdpowiedzUsuń