Między czasie udało mi się ułożyć kilka puzzli,
znaczy się kilka obrazów ;)
Nie będę się specjalnie rozpisywać;
część z nich Biedronkowe, część ze szrotu ;)
Skoro o puzzlach mowa; jak ja sobie ułatwiam ich układanie
Wpierw sortuję odkładając skrajne puzzle...
Następnie z tych skrajnych układam ramkę...
Potem układam elementy obrazu...
Akurat ten gatunek puzzli jest trudny.
Ich trudność to niepowtarzające się wzorki puzzelków.
Każdy element muszę wziąć w dłonie i dopasowywać do poprzednich.
Ten typ puzzli nazywam koślunami.
Lubię tę trudność w nich, bowiem uruchamia percepcję ;)
Sortowanie, ułożenie ramki i tego fragmentu obrazu, zajęło mi dzionek.
Myślę, że ich ułożenie zajmie mi tydzień, albo i dłużej
Wasza Jadwiga
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Za wszelkie komentarze serdecznie dziękuję- szczególnie za te z cennymi uwagami... :) Dziękuję za Waszą obecność, za życzliwość i przyjaźń, która się rodzi z małych gestów- każdy bowiem z Was jest dla mnie wyjątkowy i cenny, który "kładzie" ślad na to, co robię, a co za tym idzie- na moją historię... :) Rozgość się zatem, miły gościu na moim blogu i zostań tu na dłużej :)