Ostatnie upały dokuczają niemal wszystkim;
zatem kto żyw, wybiera się nad morze czy nad jeziora.
Nie pozostając nikomu "dłużna", też wybrałam się nad wodę-
- nad Balaton 😋
Dzisiaj jest to pięknie prezentujące się miejsce,
jednakże za moich dziecięcych i młodzieńczych lat, było półdzikie.
Zdarzyło się tu kilka niechcianych wypadków,
ale teraz jest niemal całkowicie bezpieczne,
choć i tak głupota ludzka nie zna granic i ograniczeń 😕
W tym miejscu znalazły ochłodę takie pierzaste, jak:
kaczka krzyżówka, łabędź niemy, tracz nurogęś,
łyska, mandarynka, mewa pospolita i mewa śmieszka...
Nie brakuje też żaby śmieszki obok jeziorkowej i trawnej...
Natomiast świat podwodny Balatonu patrolują:
karp, karaś, leszcz, płoć, lin, okoń i szczupak pospolity.
Wspaniałe miejsce z mnóstwem zieleni i ławeczek dla odpoczynku.
Jeśli tylko zająć jedną z nich na nawietrznej,
to kryształki wody będą wspaniałą ochłodą na upał 😎
Parę przystanków autobusowych od domu, i jakiż inny krajobraz.
Przed wypadem zdążyłam ułożyć kolejne puzzle 😉
Ale nie tylko ułożyć... 😜
Na końcu filmu pokazuję puzzle z 3 tysięcy elementów, które pokonały mnie.
Obraz po ułożeniu powinien mieć wymiar 92 x 68 cm, a więc nieco mniejszy
od tego z 2 tysięcy (96 x 68 cm). Puzzelki bardzo malutkie i mój wzrok nie "odczytuje"
większości z nich. Odpuściłam, pozostawiając je dla bardziej zaprawionych "w boju" :p
Wasza Jadwiga
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Za wszelkie komentarze serdecznie dziękuję- szczególnie za te z cennymi uwagami... :) Dziękuję za Waszą obecność, za życzliwość i przyjaźń, która się rodzi z małych gestów- każdy bowiem z Was jest dla mnie wyjątkowy i cenny, który "kładzie" ślad na to, co robię, a co za tym idzie- na moją historię... :) Rozgość się zatem, miły gościu na moim blogu i zostań tu na dłużej :)