...i nie chodzi mi o wspomnienia, bo ona jest tuż za oknem;
robi się bezwstydnie naga;
jej suknie są coraz bardziej przezroczyste...
Słońce, wiatr, deszcz i chłód, są teraz jej towarzyszami;
i ptaki ;)
Kilka upolowałam "zza firanki" :p
...są gdzieś wśród listowia.
I maleńki karmnik już okupują...
Jak ich nie było do tej pory, tak tej jesieni się pokazały.
Mam nadzieję, że zostaną na dłużej,
a ja postaram się zapewnić im komfort...
Jutro zawieszę słoninkę, dziś muszą im wystarczyć okruszki.
I parę zdjęć ze ścieżek, które przemierzam co tydzień;
i co tydzień się one zmieniają
Dziękuję za Waszą obecność i serdeczności życzę;
Wasza Jadwiga
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Za wszelkie komentarze serdecznie dziękuję- szczególnie za te z cennymi uwagami... :) Dziękuję za Waszą obecność, za życzliwość i przyjaźń, która się rodzi z małych gestów- każdy bowiem z Was jest dla mnie wyjątkowy i cenny, który "kładzie" ślad na to, co robię, a co za tym idzie- na moją historię... :) Rozgość się zatem, miły gościu na moim blogu i zostań tu na dłużej :)