środa, 3 lipca 2013

479/ Piękny papier a uzależnienie...

Wpadł mi w ręce kawałek ozdobnego papieru do pakowania prezentów pobudzając moje zmysły do działania... Tym papierem była owinięta któraś z przesyłek jakie odbierał mój nieoceniony mąż podczas mojej nieobecności w kraju... A ponieważ jestem uzależniona od rolek po papierze toaletowym, odezwała się we mnie myśl, że skoro wala się parę rolek, to może wykombinuję kolejny album z ich zastosowaniem, ozdabiając je właśnie tym papierem. Jest naprawdę śliczny i szkoda by było go zniszczyć oddając na makulaturę...

Wyprasowałam więc go i zabrałam się do tworzenia tego, co mi najbardziej ostatnio idzie: rolo-albumu...








Spośród kilkunastu rolek wybrałam o jednakowej szerokości i zaprasowałam brzegi...
 Następnie pocięłam papier- dość oszczędnie- na paski szerokie na długość rolki a długie, by objęły rolkę wkoło...
Okleiłam rolki z obu stron jednym paskiem papieru...

 Tak wyglądają po oklejeniu...

 Przycięłam małe paski brązowego brystolu i przy pomocy bigownicy zagięłam ich środek w dwu miejscach w odstępie jednej linii...
 Tak przygotowane posłużą do połączenia oklejonych rolek w album...








Tu krótki filmik, bez komentarza, z łączenia ze sobą rolek w całość prze użyciu wklejek...


Pod koniec filmu pokazałam jak skleiłam ze sobą "wklejki" smarując grzbiet klejem. Jest to po to, by się nie rozrywały, a klej "Magik" dodatkowo wzmacnia grzbiet. Następnym moim ruchem będzie wykonanie okładki do albumu- by ją scalić z albumem, w skrajnych rolkach zostawiłam niedoklejone jedne ich strony. Tu też wpuszczę wklejkę, której wierzchni koniec będzie jednocześnie wewnętrzną stroną okładki. Zastanawiam się jakim materiałem okleić okładkę- czy tym samym papierem (jest dość gruby), czy płótnem introligatorskim, czy okładkę zrobić tekstylną... Tymczasem idę przygotować odpowiedni "budulec" okładki. Zanim pomierzę, powycinam i przygotuję, może olśni mnie co do rodzaju okładki...
Pozdrawiam odwiedzających mnie, którzy cierpliwie dotrwali do końca tego postu, jednocześnie zapraszam na dalsze moje poczynania w następnym poście... :) 
Gdzieś w tle filmu będzie słychać ujadanie pieska uwiązanego pod marketem,, przez kochających zwierzęta właścicieli,  w którym "zginęli" na bardzo długi czas, zostawiając ukochane zwierzę na bezlitosne działanie promieni słonecznych... Tuż obok straż miejska wypisuje mandat innemu właścicielowi pieska, który nie podniósł kupki po swoim pupilu...

14 komentarzy:

  1. Super kursik ale pracy z tym trochę jest ale efekt super

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Elu! Pracuję teraz nad okładką- koncepcji mam wiele, a chciałabym, by była inna od poprzednich ;)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Ja już mam pełne pudełko rolek :) Część na pewno wykorzystam, żeby wypróbować Twój kursik! W rolo-albumach już się chyba specjalizujesz? :) Pięknie wychodzą Ci te albumiki... niby nic takiego, rolka, papier - a efekt super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ktoś kiedyś się wzdrygnął jak odpowiedziałam na pytanie, że robię albumik. Jadnak jak zobaczyła efekt była zaskoczona efektem... Zresztą mnie pierwszy też zaskoczył... Rzeczywiście, rolo-albumiki "leżą mi" muszę jednak uważać, by nie wpaść w rutynę, która jak powiadają: "gorsza jest od faszyzmu", by nie powielać ich jak spod matrycy... Pozdrawiam i słoneczka życzę :)

      Usuń
  3. Piekny papier to coś, na co w szczególności zwracam uwagę, lubimy piękne rzeczy i piękne opakowania.
    Super te papierki.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja już czekam na końcowy efekt :)
    pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba pod wpływem Twoich ślicznych albumików Jadziu zaczęłam zbierać rolki po papierze. Nie wykorzystałam dotąd żadnej ale zapas już mam. Będą chyba musiały poczekać na długie zimowe wieczory. Czekam na wykończenie Twojego nowego albumiku. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki Jadziu za super kursik. O ja głupia miałam tyle rolek po papierze toaletowym i wszystkie wyrzuciłam, bo nijak mi te albumy nie chciały tak fajnie wychodzić. Teraz dzięki Twojemu kursowi wiem w czym leżał problem, co robiłam źle i jak to powinno być fachowo zrobione :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiedziałam, że coś wymyślisz :) :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Widać, że powstaje piekny albumik:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pracuś, pracuś:-) Piękna rzecz z duszą się szykuje:-)

    OdpowiedzUsuń
  10. dziękuję za filmik na pewno skorzystam z kursiku. A teraz z niecierpliwością czekam na efekt końcowy:)

    OdpowiedzUsuń
  11. dzieki za filmik :D jak mnie najdzie, to wykorzystam, poki co, zachwycam sie i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Za wszelkie komentarze serdecznie dziękuję- szczególnie za te z cennymi uwagami... :) Dziękuję za Waszą obecność, za życzliwość i przyjaźń, która się rodzi z małych gestów- każdy bowiem z Was jest dla mnie wyjątkowy i cenny, który "kładzie" ślad na to, co robię, a co za tym idzie- na moją historię... :) Rozgość się zatem, miły gościu na moim blogu i zostań tu na dłużej :)

3281/ Recyklingowe warsztaty...

  Warsztaty odbyły się zeszłej środy w Bibliotece Głównej po wakacyjnej przerwie. Tworzyliśmy przestrzenną jesienną pracę... Po powrocie z ...