Jest w moim mieście pewien zakątek, przepełniony domowym ciepłem i uczuciami. Magiczne miejsce z zapachem lata nawet w najbardziej mroźną zimę. Z uśmiechem wiosny, który rozweseli najbardziej ponure chwile. Rozpromienione słońcem nawet w pochmurne dni... Miejsce, które przenosi w tajemnice czasoprzestrzeni, z chwilą po przekroczeniu jego progów 💖 Uwielbiam robić tu zakupy; uwielbiam swobodę na jaką się tu pozwala. Szczególnie zaś uwielbiam ów karton znajdujący się na zapleczu, do którego dostępu nikt nie broni. 😁 I w tym przypadku mam przyzwolenie na niepohamowaną zachłanność. 😅 Z owych kartonowych zasobów powstaje wiele prac- dzisiejsza szczególna. Dlaczego? Bowiem podczas tworzenia przychodziły mi do głowy te wszystkie, i wiele podobnych, myśli, a przy wycinaniu elementów z tych małych karteluszków, postanowiłam, że TĄ pracę stworzę dla siebie 😍 Macie też tak, że czujecie potrzebę stworzenia czegoś dla siebie, odkładając wszystkie inne prace na bok?
Jadwiga










Och, jak ślicznie:) I ile cudownych szczegółowy :)
OdpowiedzUsuńŚliczności! Z tylu drobiazgów powstała piękna praca.
OdpowiedzUsuńOj, wiem o jakim miejscu piszesz, Jadziulku. Kartka przepiękna.
OdpowiedzUsuńTulam<3
Podziwiam za wycinanie tylu drobiazgów, ale warto było. Kartka prześliczna. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuń