Nie wiem od czego zacząć...
Kolejny post mam zaplanowany na piątkowy poranek,
jednak pewne okoliczności przywiodły mnie dziś na bloga...
I w tym momencie nie wiem od czego zacząć;
czy od drugiej strony karty albumowej od Małgosi,
czy od jednego z moich Wnusiów.
Ale jak to powiadają:
"Bliska jest koszula ciału",
więc o Wnuczku- Natanie...
Mianowicie, od wczorajszego wieczoru jest w szpitalu;
w tej chwili na bloku operacyjnym,
złamał w dwóch miejscach rączkę :/
Druga sprawa, która mnie tu przywiodła to...
za pozwoleniem Małgosi- druga strona karty albumowej :) <3
W tym miejscu Córce życzę wytrwałości (i sobie też)...
Dzięki za to, że jesteście
Wasza Jadwiga


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Za wszelkie komentarze serdecznie dziękuję- szczególnie za te z cennymi uwagami... :) Dziękuję za Waszą obecność, za życzliwość i przyjaźń, która się rodzi z małych gestów- każdy bowiem z Was jest dla mnie wyjątkowy i cenny, który "kładzie" ślad na to, co robię, a co za tym idzie- na moją historię... :) Rozgość się zatem, miły gościu na moim blogu i zostań tu na dłużej :)