Nieproszony gość odwiedził mnie wieczorową porą.
Brak taktu 😜
Dużo czasu zajęło mu odczytanie godziny
Wpadł też na pogaduchy do pobratyńca, myśląc, że nadal nikt go nie widzi.
Rozmówca chyba przynudzał, bo postanowił się "przesiąść".
Chyba spodobały się jemu perełki;
chciałam go obdarzyć jedną, ale chyba zbyt ciężka dla delikatnego ciałka 😉
Serdeczności posyłam, utrapionych do serca tulę 💖
i życzę Wszystkim samych dobrych chwil.
Wasza Jadwiga
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Za wszelkie komentarze serdecznie dziękuję- szczególnie za te z cennymi uwagami... :) Dziękuję za Waszą obecność, za życzliwość i przyjaźń, która się rodzi z małych gestów- każdy bowiem z Was jest dla mnie wyjątkowy i cenny, który "kładzie" ślad na to, co robię, a co za tym idzie- na moją historię... :) Rozgość się zatem, miły gościu na moim blogu i zostań tu na dłużej :)