sobota, 17 kwietnia 2021

2513/ W drodze...

 Poprzez pandemię mało wychodzę, chyba że jest to spacer w odludne miejsce lub też za potrzebą. I właśnie owa zmusiła do wyjścia, a właściwie do podróży do centrum miasta- potrzeba gessa, jakiego nie kupię w mojej dzielnicy (choć kto wie?). Miałam dwie opcje wysiadki; wybrałam przystanek przed Starym Miastem, by porobić trochę zdjęć- dawno nie było. Przy okazji uruchomiłam aplikację treningów- w moim przypadku "chodzenie" i oto co można z niej odczytać 😉

Jestem o most dalej, niźli bym wysiadła, gdybym nie chciała ugrać z tego wyjazdu czegoś dla siebie 😊



Forsycja zaczyna zdradzać obecność wiosny 💛


Nawet z piachu rodzą się piękne kwiaty...

Stoi taka kamienna rzeźba od niepamiętnych lat na Placu Kościeleckich i już dawno przeszukiwałam internet, by dowiedzieć się czegoś o niej- i nic, zero w tym temacie. Teraz obeszłam go zewsząd, podglądając tu i ówdzie, czy nie ma jakiejś tabliczki informacyjnej, ale w poprzedniej kadencji takowych nie "zakładano" zatem pozostaje tajemnicą...


Kujawsko- Pomorskie Centrum Kultury z charakterystycznym spadzistym dachem, a tuż za nim, na spadzistym podeście, wóz drabiniasty z dyszlem...


Kościół pod wezwaniem św. Andrzeja Boboli, obiekt obecnych westchnień, bowiem często odbywają się tu koncerty organowe, ale w obecnej rzeczywistości jest to niemożliwe 😒😔



Ulica Długa i jej zabytkowy tramwaj. Gdy byłam dzieckiem to jeszcze przejeżdżał przez ulicę.


I ulica Długa- na wschód...

 ...i na zachód.

Dzisiejsi stali bywalcy Cafe Kino na Długiej 😃




Po zrealizowaniu potrzeby, za którą aż na Starówkę przywędrowałam, droga na przystanek tramwajowy mostem dalej 😉 Przedtem parę kadr ze Starego Rynku, Mostowej i spojrzenia z mostu Jerzego Sulimy Kamińskiego na Brdę i jej okolice...



Tak, Bydgoszcz ma też swój zegar usytuowany na 18'  południku, który przebiega przez miasto. Zegar pokazuje dwa czasy- środkowo- europejski...

...i swój, bydgoski 😍



Minęliśmy Rynek i wchodzimy w ulicę Mostową



Opera Bydgoska- w tle tzw godzilla- nietypowy budynek mieszkalny

Spacer zaczęłam most dalej, z miejsca, gdzie w głębi fotki, w jej centrum widać szklany wieżowiec- hotel, od którego zaczęłam robić fotki, dokładnie ten, który jest na pierwszej fotce.





I ostatnie pstryknięcie już z przystanku tramwajowego...


 Jadwiga

1 komentarz:

  1. Lubię te fotograficzne wędrówki, Jadziulku. Fajna kawiarenka z misiami.
    Tulam<3

    OdpowiedzUsuń

Za wszelkie komentarze serdecznie dziękuję- szczególnie za te z cennymi uwagami... :) Dziękuję za Waszą obecność, za życzliwość i przyjaźń, która się rodzi z małych gestów- każdy bowiem z Was jest dla mnie wyjątkowy i cenny, który "kładzie" ślad na to, co robię, a co za tym idzie- na moją historię... :) Rozgość się zatem, miły gościu na moim blogu i zostań tu na dłużej :)

3281/ Recyklingowe warsztaty...

  Warsztaty odbyły się zeszłej środy w Bibliotece Głównej po wakacyjnej przerwie. Tworzyliśmy przestrzenną jesienną pracę... Po powrocie z ...